Umiemy się tylko kłócić albo kochać….

,,Umiemy się tylko kłócić albo kochać, ale nie umiemy się różnić pięknie i mocno…”  Norwid

 

Niewielu rzeczy w życiu się boję, niewiele napawa mnie lękiem ale jest coś, co powoduje, że czuję się bezradna. Fanatyzm. Bo w przypadku fanatyków wykluczona jest bowiem jakakolwiek dyskusja. Nie pozostaje nawet milimetrowy margines ani na rozmowę, ani na kompromis ani na szacunek. Białe jest białe, czarne jest czarne, świat nie ma żadnych innych odcieni, szczególnie tęczowych. Zdarzyło mi się ostatnio wyrazić głośno pewien pogląd. Publicznie. Przeraziła mnie ilość nienawiści lejąca się z komentarzy. Uświadomiono mi w słowach niepozostawiających wątpliwości kim jestem, w co wierzę, jak się zachowuję oraz, że albo natychmiast pogląd swój zmienię składając wielostopniową samokrytykę albo czeka mnie potępienie wieczne oraz ogień piekielny.  Rozumiem i szanuję odmienność poglądów innych ludzi, wszak mają do nich pełne prawo. I ja też mam. Jeżeli nie lubię zupy pomidorowej to jej nie lubię i już. Wolę ogórkową na ten przykład, wolno mi. Czy to oznacza, że mam prawo zmuszać wszystkich naokoło do zajadania się zupą ogórkową mimo męczących ich z tego powodu mdłości i obrzydzenia? Ponieważ zupa taka w moim przekonaniu jest najlepsza, najzdrowsza i jedynie słuszna? Natomiast pomidorówkowcy są małego rozumu, jeszcze mniejszej moralności, wartości zerowej oraz smażyć się będą jak kotlety w ogniu piekielnym do siódmego pokolenia.Do ósmego.

Nie narzucam nikomu swojego sposobu myślenia. Nie zmuszam do życia według moich gustów, przekonań czy wartości. Nie jem mięsa ale nie pluję w talerze mięsożerców. Proszę więc o to samo.

Granicą wolności człowieka jest wolność drugiego człowieka. Do tego miejsca myśl i żyj jak chcesz.

 

4 Komentarze

Odpowiedz na „~OnaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.